Kleszcze to chyba najczęściej atakujące naszych pupili pasożyty. Najczęściej są to gatunki Dermacentor reticulatus pasożytujące zwykle w kwietniu i maju, Ixodes ricinus żerujące głównie w czerwcu oraz Haemaphysalis concinna z okrzesa czerwca i lipca.

Te zręczne pasożyty potrafią zlokalizować psa grasującego w krzakach czy osiedlowych trawach i pomimo gęstego futra przemieścić się po jego ciele i znaleźć część skóry, do której mogą się przyczepić, by rozpocząć żerowanie. Możemy być pewni, że psy, które wyprowadzane na zewnątrz mają styczność z zaroślami, krzakami, grządkami czy leśnym runem, spotkają na swojej drodze także i kleszcze. Ponieważ bliskie spotkanie z kleszczem jest nieuniknione, warto w tej sytuacji zapobiegać i zabezpieczyć psa skutecznymi metodami, by nie borykać się z przykrą inwazją.

Dlaczego kleszcze są niebezpieczne?

Kleszcze przenoszą szereg groźnych chorób – zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. W Polsce kleszcze najczęściej przenoszą tzw. babeszjozę (piroplazmozę). Zdarzają się również przypadki kleszczowego zapalenia opon mózgowych i boreliozy.

Najczęściej spotykana u zwierząt jest babeszjoza, która w swych objawach przypomina przebieg malarii u ludzi. Babeszjoza to choroba wywołana przez pierwotniaka Babesia Canis, który wnika do krwioobiegu psa i atakuje erytrocyty, czyli krwinki czerwone powodując ich niszczenie i rozpad. Dochodzi do znacznego uszkodzenia narządów wewnętrznych przez rozpadające się erytrocyty – w szczególności nerek i wątroby. Dodatkowo mogą wystąpić silne zaburzenia pracy układu krążenia, a także żółtaczka. Psy przy babeszjozie początkowo manifestują niespecyficzne objawy: są ospałe, powolniejsze, apatyczne, później pojawia się wzrost temperatury oraz krwiomocz, jako objaw uszkodzenia nerek lub żółtaczka, jako objaw uszkodzenia wątroby. Nie zawsze jednak te objawy będą widoczne. Babeszjoza to podstępna choroba i możemy nawet nie zauważyć, że pies ma początek choroby. Jednak, gdy wiemy, że pies mógł mieć styczność z kleszczami, a zachowuje się inaczej niż zwykle, warto udać się do lekarza weterynarii by sprawdzić w jakim pies jest stanie i czy przypadkiem nie zachorował na babeszjozę. Interwencja musi być szybka, gdyż uszkodzenie nerek i wątroby postępuje bardzo szybko.

Zapalenie opon mózgowych oraz borelioza u zwierząt są niezwykle rzadkimi przypadkami. Częściej zdarzają się odczyny zapalne, po nieumiejętnym wyjęciu kleszcza. Najlepiej udać się do pobliskiej lecznicy weterynaryjnej by lekarz zajął się w fachowy sposób wyjęciem pasożyta. W żadnym wypadku nie należy go wyrywać, smarować tłustymi produktami, jak to niektórzy zalecają. Jest to błąd, gdyż kleszcz posmarowany tłuszczem zaczyna pobierać jeszcze więcej krwi i ją wypluwać wraz ze swoimi produktami przemiany materii, które wywołują ból i odczyn w miejscu ukąszenia.

Główne objawy babeszjozy, które powinny nas zaniepokoić:

  • osowiałość i apatyczność – brak zainteresowania otoczeniem i zabawą,
  • brak apetytu i pragnienia,
  • wysoka gorączka, dochodząca do 40-41°C,
  • wymioty, biegunka, bolesność jamy brzusznej,
  • zażółcenie lub bladość błon śluzowych,
  • problemy z oddawaniem moczu oraz oddawanie moczu koloru brązowego, co wskazuje na krwiomocz.

Jak zapobiegać?

Aby spotkanie z pasożytem zakończyło się przegraną dla kleszcza należy:
  • stosować obrożę przeciwkleszczową w okresie wczesnej wiosny do późnej jesieni,
  • stosować kropelki aplikowane na kark psa – są niezwykle skuteczne i odstraszają kleszcze,
  • unikać dużych krzaków i wysokich traw. Wbrew pozorom kleszcze lokalizują się głównie w miastach w przyblokowych krzakach i zaroślach, a nie w lesie!